Wędrowanie po lesie taaa kocham to myślałem o tym co się stało. Przeklęty koleś od Apolla, ale taki przystojny i nie zaraz co ja gadam, nagle usłyszałem krzyk przerażający poszedłem w tamtą stronę ale nikogo nie było nagle poczułem straszny ból koło serca.
-Umrzesz synu Hadesa.-udało mi się cieniem dojść do domu później wołałem Willa ostatnimi siłami, zauważyłem jak do mnie dobiega i zemdlałem.
niedziela, 5 lipca 2015
sobota, 4 lipca 2015
Prolog
Dni w Obozie Pół Krwi mijały tak jak zawsze, czyli nic specjalnego sama nuda, Leo Valdez siedział u siebie w domku Hefajstosa i coś majstrował jak zawsze, Thalia Grace poszła na trening z innymi Łowczyniami Artemidy więc nie miałem z kim powalczyć, Percy Jackson siedział nad wodą z Ann więc nie miałem z kim pogadać, Jason Grace młodszy brat Thali siedział u siebie z Pip a więc po całości byłem skazany na siebie...hmm co ja narzekam mam w końcu chwile dla siebie. Usiadłem więc na łóżku i zacząłem rozmyślać na różne tematy, nagle ktoś zapukał do mojego domku, wstałem otworzyłem drzwi i zobaczyłem od razu oślepiające słońce, Chejrona i jakiegoś chłopaka od Apolla jak on miał chyba Will Solace, Chejron na mnie spojrzał i uśmiechnął się do mnie po czym powiedział
-Nico znasz raczej Willa, dom Apolla uszedł ,,lekkie,, zniszczenie musieliśmy na cas naprawy wszystkie dzieci Apolla dać do innych domów, a więc Will na czas naprawy pomieszka z tobą.-powiedział i odszedł a mi nie podobał się ten pomysł, nie przepadałem za dzieciakami od Apolla były takie promienne i wesołe, ta dzieciakami, w tym desen że Will nie jest dzieciakiem, ma on 19 prawie 20 lat a ja ledwo 15 więc ja tu robię za dzieciaka, poszedłem do swojego łóżka i usiadłem od razu podszedł do mnie Will.
-Hej Nico może pójdziemy na dwór jest strasznie ciepło i jest dużo słońca.
-Nie dzięki nie lubię dni, i nie lubię słońca.-on mnie nawet nie zna myśli że co będę się opalać.
-To może zagramy w coś?
-Tak! Najlepiej w Króla Ciszy, odpuść Solace nie lubię gier, nie lubię słońca, nie wychodzę za dnia, nie lubię ludzi i nie lubię towarzystwa!
-Jesteś strasznym aspołecznym Herosem.
-I bardzo dobrze.-wstałem i udałem się do łazienki, wkurzyłem się i to bardzo wszedłem pod prysznic i oblałem się zimną wodą, gdy się ubierałem do łazienki wparował ten kretyn.
-Nie dość że musisz u mnie mieszkać to znaczy że masz mi jeszcze naruszać prywatność!
-Wyluzuj się, i zjedz coś same kości i blado szara skóra.-stwierdził i wyszedł.
A ja miałem ochotę go zabić ubrałem koszulkę i wyparowałem cieniem do lasu.
-Nico znasz raczej Willa, dom Apolla uszedł ,,lekkie,, zniszczenie musieliśmy na cas naprawy wszystkie dzieci Apolla dać do innych domów, a więc Will na czas naprawy pomieszka z tobą.-powiedział i odszedł a mi nie podobał się ten pomysł, nie przepadałem za dzieciakami od Apolla były takie promienne i wesołe, ta dzieciakami, w tym desen że Will nie jest dzieciakiem, ma on 19 prawie 20 lat a ja ledwo 15 więc ja tu robię za dzieciaka, poszedłem do swojego łóżka i usiadłem od razu podszedł do mnie Will.
-Hej Nico może pójdziemy na dwór jest strasznie ciepło i jest dużo słońca.
-Nie dzięki nie lubię dni, i nie lubię słońca.-on mnie nawet nie zna myśli że co będę się opalać.
-To może zagramy w coś?
-Tak! Najlepiej w Króla Ciszy, odpuść Solace nie lubię gier, nie lubię słońca, nie wychodzę za dnia, nie lubię ludzi i nie lubię towarzystwa!
-Jesteś strasznym aspołecznym Herosem.
-I bardzo dobrze.-wstałem i udałem się do łazienki, wkurzyłem się i to bardzo wszedłem pod prysznic i oblałem się zimną wodą, gdy się ubierałem do łazienki wparował ten kretyn.
-Nie dość że musisz u mnie mieszkać to znaczy że masz mi jeszcze naruszać prywatność!
-Wyluzuj się, i zjedz coś same kości i blado szara skóra.-stwierdził i wyszedł.
A ja miałem ochotę go zabić ubrałem koszulkę i wyparowałem cieniem do lasu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)